patronat honorowy
 

Prezydent m.st. Warszawy
Hanna Gronkiewicz-Waltz
 
Sponsorzy nagród


Partnerzy

Patron medialny Partner
 
"Jeżeli zmienisz jeden element - zmienisz wszystko" - Efekt Motyla
HISTORIE - RAJDOWE INSPIRACJE
blaszany efekt porannego niezadowolenia przy goleniu

Jednorazowy korek do butelki to z marketingowego punktu widzenia produkt idealny. 30-letni King Camp Gillette, sprzedawca w firmie produkującej korki, od dawna myślał nad takim wynalazkiem.

Gillette codziennie rano goli się brzytwą, ciężką i tępą, której nienawidzi. Wpada na pomysł produkcji 'jednorazowej brzytwy', robi szkic, w sklepie żelaznym kupuje zwój cienkiej blachy. Za 16 centów można zrobić 500 ostrzy! Opętany ideą przez lata walczy z przeciwnościami, szuka fachowców, którzy potrafiliby ostrza wyciąć i zaostrzyć z obu stron. Bez skutku. W końcu znajduje sojusznika - w budowie maszyny do produkcji ostrzy pomaga mu inżynier William Nickerson. W 1903 roku, po dziesięciu latach zmagań i zainwestowaniu 25 tys. dol. rusza produkcja ostrzy. Można je kupić u jubilera, w perfumeriach i sklepach z produktami żelaznymi. Stalowo-węglowe ostrza z uchwytem starczały na 20 goleń i były sprzedawane w pudełkach po 12 sztuk. W pierwszym roku przedsięwzięcie robi klapę - kupiono zaledwie 168 ostrzy. Dzięki fachowcom od reklamy w następnym roku firma sprzedaje 1,2 mln sztuk! (…) W 1915 roku firma Gillette sprzedaje 70 mln żyletek. Gwiazdy Hollywoodu zaczynają golić nogi i brwi.
Katarzyna Bosacka Wysokie Obcasy "Historia z buta wzięta"




pokojowy efekt pewnej wojny

24 czerwca 1859 r. koło włoskiego miasteczka Solferino, gdzie dogorywa najkrwawsza w ówczesnej Europie bitwa, przejeżdża szwajcarski kupiec Henri Dunant. Tego dnia armia cesarstwa Austrii stoczyła całodniową bitwę z armią włoską wspomaganą przez armię francuską. W jej wyniku na polu walki pozostało około 40 tysięcy ofiar. Obok ciał zabitych, których nikt nie zbiera z pola walki, umierają w męczarniach tysiące rannych żołnierzy. Niewielkie i źle zorganizowane wojskowe służby medyczne są bezradne wobec ogromu nieszczęścia. Dunant, choć nie ma żadnego przygotowania medycznego, stara się pomóc rannym i umierającym. W pobliskim kościele w Castiglione organizuje prymitywny szpital, opatruje rannych, dostarcza im wodę do picia, zapisuje ostatnie polecenia umierających. Namawia do pomocy kilka miejscowych kobiet, które - choć z oporami - dają się przekonać, że ranni żołnierze cierpią tak samo, niezależnie od narodowości. Tu powstaje hasło Tutti fratelli - wszyscy jesteśmy braćmi.

Przerażające doświadczenia nie dają mu spokoju, interesy przynoszą rozczarowania. Po dwóch latach spędzonych bezowocnie w Paryżu Dunant wraca do Genewy i pisze książkę "Wspomnienie Solferino". Jest to nie tylko relacja z pola bitwy czy opis wstrząsających przeżyć, ale gorący apel do społeczeństw Europy, który ma poruszyć ich sumienia. Niewielka książeczka, przetłumaczona na kilka języków i wydana w niemal wszystkich krajach europejskich, zdobywa ogromną popularność. Dunant proponuje w niej:
- powołanie we wszystkich krajach stowarzyszeń pomocy, których przeszkoleni wolontariusze mogliby nieść ratunek rannym na polu walki
- zapewnienie im bezpieczeństwa przy pomocy wyróżniającego znaku, powszechnie uznawanego przez wszystkie strony konfliktu i dającego status pełnej neutralności.

W lutym 1863 powstaje w Genewie tzw. Komitet Pięciu, w którym obok Dunanta zasiadają czterej wpływowi obywatele szwajcarscy. 26 października 1863, z inicjatywy Dunanta, Komitet Pięciu zwołuje do Genewy międzynarodową konferencję, w której bierze udział 14 oficjalnych delegacji krajów europejskich oraz wielu obserwatorów. Większość idei Henry Dunanta zostaje zaakceptowana, m.in. powołanie narodowych komitetów pomocy rannym, ochrona personelu medycznego podczas działań wojennych i wspólny znak ochronny - czerwony krzyż na białym tle.

Dzień 29 października 1863, w którym konferencja przyjmuje te rezolucje, uznany zostaje za dzień powstania Czerwonego Krzyża.



dwudziestooośmiomilionowy efekt pewnej książki

1899 rok. W czasie podróży do Anglii Baden-Powell pracuje nad nowym podręcznikiem dla zwiadowców wojskowych "Aids for Skauting". Z Anglii na pewien czas zostaje wysłany do Indii, gdzie spotyka się między innymi z Winstonem Churchillem a stamtąd znów do Afryki, gdzie ląduje 14 lipca 1899 r. Wojna z burami zaskakuje go w Mafekingu. Robert Baden-Powell podejmuje się obrony miasta, pod którym stoi 9 tyś. żołnierzy generała Cronje. Obrońców jest dziesięciokrotnie mniej, lecz dzięki jego pomysłowości - Burom wydaje się, że miasta broni kilka tysięcy żołnierzy. Nie wiedzą, że szańców i okopów bronią kukły i manekiny oraz kilka setek brytyjskich żołnierzy. Nie decydują się na atak. Baden-Powell wpada na kolejny pomysł, wszystkich chłopców powyżej 10 roku życia (było ich 18) dzieli na patrole i przydziela im najpierw roznoszenie listów, rozkazów a następnie używa jako żołnierzy. Po 217 dniach oblężenia korpus ekspedycyjny wyzwala miasto. Robert Baden-Powell zostaje bohaterem narodowym. Zostaje awansowany na najmłodszego w armii brytyjskiej generała majora. Ma 44 lata.
Gdy wojska ekspedycyjne wyzwalają Mafeking Baden-Powell dowiaduje się od swojego brata o popularności swojej książki "Poradnika skautingu" i to nie tylko wśród żołnierzy, ale głównie wśród młodzieży. Cztery miesiące po wyzwoleniu Mafekingu Baden-Powell organizuje i przeszkala konną policję w Afryce Południowej. Sam projektuje nowy mundur, który później zyska światową sławę jako ubiór skautów. W 1903 roku zostaje mianowany generalnym inspektorem kawalerii całego imperium brytyjskiego i przez następne 4 lata przekształca kawalerię brytyjską na wzór policji afrykańskiej. W 1907 roku wraca do Anglii. 14 lipca wraz z 22 chłopcami wypływa na małą wysepkę Brownsea w mieście Poole.
W 1909 r. Andrzej Małkowski tłumaczy "Scouting for boys" na język polski.



meblowy efekt sprzedaży ołówków

Ingvar Kamprad urodził się w małej szwedzkiej wiosce na południowym wschodzie kraju. Jego pierwsze przedsięwzięcia handlowe przypadają na okres szkolny, kiedy nastoletni Ingvar kupował hurtem ołówki, temperówki i inne drobne przedmioty sprzedając je później swoim koleżankom i kolegom ze szkoły. Zarobione w ten sposób pieniądze odkładał z myślą o ich późniejszym zainwestowaniu. Kiedy miał 17 lat założył firmę o nazwie pochodzącej od inicjałów założyciela, nazwy farmy na której się wychował i jego rodzinnej wsi - Ingvar Kamprad, Elmatyrd, Agunnaryd - IKEA.
IKEA skupiła się na przemyśle meblowym dopiero w latach 50. Kluczem do sukcesu okazała się nowatorska forma sprzedaży, którą Kamprad stosował już w czasie handlu drobnymi artykułami codziennego użytku. Wszystkie dostępne w IKEA towary zamówić można było za pośrednictwem poczty.
Graniczące z obsesją dążenie do utrzymania najniższych cen o mało nie pogrzebało firmy w najważniejszej dla jej rozwoju chwili. Kiedy IKEA przebojem wdzierała się na szwedzki rynek i stawała się coraz większym zagrożeniem dla konserwatywnych firm meblarskich, jej konkurencja rozpoczęła brutalny kontratak. Zleceniobiorcy odmawiali realizacji zamówień, tartaki opóźniały dostawy drewna, przedsiębiorstwa spedycyjne "nie miały możliwości" współpracy z IKEA.
Problemy oznaczają nowe możliwości. Być może wtedy właśnie Kamprad po raz pierwszy wypowiedział to zdanie. Jego oczy skierowały się ku zamkniętej za żelazną kurtyną Polsce. Znalazł tu tanią siłę roboczą, państwowe przedsiębiorstwa łaknące dewiz i wysokiej jakości produkcję. Problem stanowił tylko koszt transportu. Wtedy właśnie wymyślono dzisiejszą wizytówkę IKEA, meble do samodzielnego montażu. Pakowanie gotowych produktów w częściach do płaskich kartonowych pudeł umożliwiło redukcję wydatków na transport aż o 80 procent.
Dziś IKEA to przeszło 220 sklepów w 33 krajach odwiedzanych przez 410 milionów klientów rocznie.

40. Rajd Arsenał "EFEKT"